Niestety, trafiłam na rosyjski kosmetyk, którym jestem naprawdę zawiedziona. Mowa tutaj o łopianowej masce do włosów Babuszki Agafii. Po tak wielkim zachwycie bohaterską babuszką, nie spodziewałam się tak dużego rozczarowania (uwielbiam jej tonik przeciw wypadaniu oraz szampon). Co mi w niej nie odpowiada?Zainteresowanych zapraszam do dalszej części recenzji:)
Co obiecuje nam producent=>
Cena i dostępność:
*bioarp.pl 20 zł
KLIK
*kalina-sklep.pl 18,50 zł
KLIK
*setare.pl 18 zł
KLIK
Opakowanie to plastikowy słoiczek o pojemności
300 ml, z dodatkową przykrywką w środku. Do samego opakowanie nie mam żadnych zarzutów, dobrze się odkręca i zakręca, nawet przy mokrych dłoniach.
Konsystencja: bardzo rzadka, lejąca.
Jednak całkiem dobrze nakłada się ją na włosy i skórę głowy.
Maska jest wręcz "wpijana" we włosy, czego osobiście bardzo nie lubię.
Zauważyłam też, że podczas wmasowywania produktu w sklap tworzy się delikatna piana. Wydaje mi się, że jest to zasługa
Cetrimonium Chloride w składzie.
Zapach: nie jest najgorszy, jednak nie jestem jego fanką. Jak dla mnie jest zbyt
słodki i mdlący.
Skład:
Aqua with infusions of:
Avena Sativa Oat,
Betula Alba Juice, enriched by extract:
Salvia Officinalis,
Rubus Chamaemorus,
Rhodiola Rosea, Cetrimonium Chloride, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Guar Gum; cold pressed oils:
Arctium Lappa Seed Oil,
Ribes Nigrum Seed Oil, Linum Usitassimum Seed Oil;
Phridoxine, Panthenol,
Niacinamide, Citric Acid, Parfum, Benzoic Acid, Sorbic Acid.
Otręby owsiane, sok brzozowy, szałwia, olej z nasion maliny moroszki, różaniec górski, olej z łopianu większego, olej z nasion czarnej porzeczki, olej z nasion lnu, witamina B6, witamina B5, witamina PP.
Wydajność: bardzo kiepska. Maska szybko ubywa z opakowania, przede wszystkim przez swoją płynną wręcz konsystencję. Poza tym, jest niemal w mgnieniu oka wchłaniana przez włosy, dlatego potrzeba jej dość dużo aby równomiernie i dokładnie pokryć całą długość włosów oraz skórę głowy.
Moja opinia:
Jak wspomniałam na początku nie polubiłam się z tą maską. Próbowałam używać jej na różne sposoby. Na 45 min pod czepkiem i ręcznikiem, na 10 min jako lekka odżywka. Efekt? Zawsze taki sam.
PUCH!
Ogromny, niedający się okiełznać puch. Włosy są kompletnie
nie dociążone. Maska jest zdecydowanie
zbyt lekka. Co gorsza, mam wrażenie, że
wręcz wysusza mi włosy. W dotyku są
szorstkie oraz
nie mają ładnego blasku.
Najgorzej wyglądają końcówki. Wydają się być
przesuszone i
jakby zniszczone. Poza tym maska ta
zepsuła mi skręt. Przez to, że włosy są
suche, sianowate i rozpuszone, nie chcą się kręcić i ładnie układać. Są bardzo
niepokorne, ciężko nad nimi zapanować. Wywijają się na wszystkie strony. Już podczas jej nakładania na włosy czuć tę szorstkość, przy spłukiwaniu zaś włosy są
lekko poplątane. Nie ma gładkiej tafli.
Jedynie
sprawdza się nakładana na sklap, ponieważ
nie obciąża,
łagodzi podrażnienia i
nawilża skórę głowy. Włosy są
odbite u nasady. Co do
wzmocnienia, póki co nic takiego
nie zauważyłam. Mimo, że na sklap stosowałam ją przy każdym myciu, również wtedy kiedy miałam włosowy kryzys (przez porę roku włosy wypadały mi garściami) i niestety, maska na to nic nie zaradziła. Pomogła dopiero Babuszka Agafia w innym wydaniu - toniku przeciw wypadaniu.
Moje włosy włosy wyglądają po niej tak fatalnie, że nie nadają się do noszenia rozpuszczonych. Zostaje tylko związać "kucyka" lub zrobić jakieś inne upięcie, inaczej nie mogę znieść ich widoku.
Próbowałam zrobić zdjęcia włosów po tej masce. Niestety, nie oddają one do końca faktycznego ich stanu. W rzeczywistości jest jeszcze gorzej;/
Oj, ponarzekałam sobie troszkę...:D
Wiem, że u wielu dziewczyn maska ta świetnie się sprawdza. U mnie niestety tak nie było. Być może z tego względu, że jak już kilkakrotnie wspominałam,
moje włosy mają tendencję do nadmiernego puszenia się. Dlatego poprzeczka jaką stawia moja czupryna produktom do włosów jest dość wysoka.
Słyszałam też, że maska drożdżowa i jajeczna z tej samej serii są znacznie lepsze. Jednak wątpię czy będę chciała je wypróbować, zbyt się zniechęciłam:)
A tak dla odmiany, niedługo pojawi się bardzo wychwalająca recenzja innej maski do włosów, której działaniem jestem wręcz zachwycona:)
Pozdrawiam,
Magdalen...